www.mamboteam.com
TT Club Polska Advertisement
Główna arrow Ciekawostki arrow Historia TT
26.11.2014.
 
 
Menu główne
Główna
Tabor - testy
Vademecum
Makieta
Producenci TT
Nowości TT
Imprezy modelarskie
Zabawki w TT
Ciekawostki
Tu kupisz TT
Rodzina TT Club Polska
Dołącz do nas
Szukaj
ZOBACZ TEŻ
Nasi przyjaciele
Zaloguj się





Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
Zamów newsletter






7054
Historia naszej skali PDF Drukuj Email
24.06.2007.

Wielkość TT ma 60 lat! A jej historia miała bardzo różne koleje losu... Od wzlotów do lat kompletnego nieistnienia. Materiał na dobry film sensacyjny... Zresztą przekonajcie się sami.

Z całą pewnością możemy uznać Hal Joyce'a za ojca naszej skali.
Hal jako utalentowany i doświadczony inżynier produkuje po raz pierwszy miniaturowy pociąg. Jego marzeniem były miniaturowe pociągi które będą się mieścić na nie dużym stole.
Faktyczny rozwój skali TT rozpoczyna się w latach 40 tych a ściślej w 1941 roku kiedy to rozpoczynają się przygotowana do masowej produkcji. Niestety wybuch drugiej wojny światowe stawia cale przedsięwzięcie pod znakiem zapytania. Dopiero po zakończeniu wojny całe przedsięwzięcie nabiera rozmachu. Zostaje wybrana podziałka 1:120, jak wiadomo najmniejsza w owym czasie. Wybranie tak małej skali było możliwe dzięki powstaniu w czasie wojny miniaturowego silniczka mogącego napędzać modele.

Jest rok 1945 Hal tworzy firmę pod nazwą H.P. Products, Co. a w 1946 roku ukazuje się numer znakomitego czasopisma Model Railroader w którym to zamieszczona jest pierwsza reklama naszej skali czyli TT. Rok 1946 jest oficjalnie uznany rokiem powstania TT.
Późne lata 40 cechują się intensywnym rozwojem firmy Hala, wyroby jej pojawiają się także w Europie. Firma produkuje szeroki wachlarz lokomotyw nawet 2-8-8-2 Big Boy albo diesle jak EMD E7.

Sukces firmy Hala powoduje ze na horyzoncie pojawiają się rożne firmy takie jak Kemtron, Lindsay, Gandy Dancer, Star-Line, Jewel produkujące modele TT bądź to rożnego rodzaju asortyment pomocniczy jak mosty tunele wiadukty itp.

Zaczyna się renesans skali. TT jest rozchwytywana w USA, ludzie są zachwyceni nowością, kupują ją masowo. Jest to tym dziwniejsze, że Amerykanie zaczynają cierpieć na manię gigantomanii, gdzie nawet dwuosobowe auto musi mieć pięć metrów długości. Ukryta tęsknota z małym?

We wczesnych latach 60 tych skala 000 odbiera pałeczkę pierwszeństwa TT jako najmniejszej skali. Niebawem nazwa 000 zostaje zmieniana na N. Teraz N-ka zaczyna święcić triumfy ponieważ prawie wszyscy więksi producenci przestawiają się na jej produkcje. Wiadomo co mniejsze to lepsze. W roku 1969 firma The H.P. Products zostaje sprzedana co stanowi gwóźdź do trumny dla naszej skali środka.

W USA TT odchodzi w zapomnienie. Zaczyna się źle dziać, ale za to w Europie w tym samym czasie:

Jest początek lat 60 TT jednak nie znika z horyzontu, ponieważ pojawia się w Europie. Zaczynają pojawiać się jak grzyby po deszczu rożne firmy a najsławniejsze to Rokal i Zeuke.
Firma Rokal powstaje w 1949 roku a właścicielem jej jest Robert Karmann. W ofercie tejże firmy znajdujemy znakomite lokomotywy i wagony i wszelakie akcesoria potrzebna do odtworzenia naszej kolei modelowej. W roku 1969 umiera Robert Karmann i firma kończy swą działalność. To jest definitywny upadek TT w Niemczech Zachodnich.
We wczesnych latach 60 prywatna firma Zeuke znana ze swych wyrobów w skali 0 rozpoczyna produkcje TT. Aż dziw bierze jak to prywatna firma w NRD, a tak rzeczywiście było. W roku 1970 firma Zeuke jest znacjonalizowana i jest największym producentem naszej skali znana teraz jako BTTB (Berliner TT Bahnen). We Wschodnich Niemczech oraz w Europie byłego obozu socjalistycznego TT święci triumfy. Jest rozchwytywana, a zakład nie nadąża z produkcją. Do tego stopnia jest dobrze, że linię produkcyjną pięrtusów przejmuje firma PREFO, TT schodzi jak świeże bułeczki. W Polsce za TT stoi się w kolejkach od 4 rano gdy tylko gruchnie wieść o dostawie towaru. TT jest reglamentowana. Na jedną osobę przypada dwa wagony i lokomotywa na każdą dostawę. Nic dziwnego, że nieraz po TT stały w kolejkach całe rodziny. Nic nie zapowiada, by miało by być inaczej. Aż do upadku muru Berlińskiego.

1989 firma BTTB zostaje przekazana w ręce Carlo Parisela, który to modernizuje cały zakład i opracowuje strategie marketingową. Firma działa pod nazwą BTTB Zeuke GMBH. Opracowana jest masa nowych modeli, jednak są także pomysły bardzo chybione. Firma plajtuje na skutek złej strategii marketingowej. Za dużo pieniędzy poszło na nowe, atrakcyjne wizualnie obudowy z sercem artretyka pamiętającym lata 60 - te. Za dużo małych serii, za dużo kombinowania. Ta wesoła twórczość trwała 3 lata. 1992 rok wydaje się być definitywnym końcem TT. Jednak w tym okresie pojawia nowy człowiek - Hans-Jürgen Tillig. Od początku widać, że wie czego chce. Zrywa z przeszłością i zakłada całkiem nową markę - Tillig. Wprowadza stopniowo najpierw niewielkie zmiany do wagonów uatrakcyjniając je o kinematykę krótkiego sprzęgu, potem robi delikatny lifting modeli wzbogacając je o nowe trzypolowe cichutkie serce, a w 1996 wypuszcza nowe modele. Odtąd TT odradza się jak Feniks z popiołów. Zaczyna się tryumfalny marsz naprzód, którego zdaje się nic nie jest w stanie zatrzymać. Powstaje BR 120, 52, 218, BR 118 opracowana jest na nowo, a 250 i 119 uzyskują całkiem nowy napęd. Co rok to zaskakująca nowość. Odrodzenie nieśmiało najpierw zauważyli Czesi a potem Węgrzy. W tych krajach TT ma już ugruntowaną pozycję (w Czechach to 80% rynku modelarskiego). Na początku XXI wieku Roco dostrzega szanse w TT, ale niestety oddaje w dzierżawę swoje formy BR 80 i 132 i kilku wagonów Tilligowi. Dołączają nowe gwiazdy takie jak Peresvet i TT modell. Lenz zauważa rynek i oferuje szeroką gamę dekoderów do sterowania cyfrowego DCC. Tillig przejmuje firmę JaTT, jednak jej właściciel Jürgen Jagoschinski zakłada firmę Jago, by kontynuować produkcję. TT prze naprzód. 2004 rok na targach w Lipsku ujawniła się potęga TT. Pojawiła się tam masa skali 1:120. Byłe zachodnie landy przyjmują TT z otwartymi rękami. Robi się taki rynek, że PIKO postanawia wypuścić Taurusa w TT. Jest to pierwszy model TT tego giganta wiernego jak dotąd tylko H0. Roco powraca do TT i powstaje nowy, silny producent udanych modeli lokomotyw - Kuehn. PIKO idzie za ciosem i wypuszcza Herkulesa i ICE 3. W USA zaczyna się ponowny szał TT. Znów wyrastają nowe firmy, a wyroby Chińskie zasypują tamtejszy rynek modelami. Po latach posuchy nadchodzą naprawdę piękne lata dla TT. Tą skalę można dostać w większości sklepów modelarskich na zachodzie od ręki. Skala środka, skala idealna. Ani za mała ani za duża, w sam raz.

Teraz kolej na Polskę. Myślę, że my, Polacy, znów powitamy tę piękną skalę z otwartymi rękami. Z typową dla nas otwartością. Ona powróciła, otwórzmy dla niej swe serca. Rodzimi producenci, oferujący modele na bardzo wysokim poziomie wykonania, pojawili się także w naszej skali.

 Czy znów w naszych domach jest szansa na to, że pomkną lokomotywy i wagony na torach o szerokości 12 mm? Obudźmy swe piękne wspomnienia! Pokażmy dzieciom co nas kręciło. Jeszcze nie jest za późno. TT puka do ciebie. Tylko czy Ty ją przyjmiesz?

Fakty o TT z lat 1940 - 1992 opracował Karol Leśniak, a swym komentarzem opatrzył Charakterek

Redakcja portalu www.ttclub.pl

Żródła:
Fakty i daty:
http://www.ttscale.com/w-history.htm
http://pl.wikipedia.org/wiki/TT_%28skala%29
http://www.tillig.com
Komentarz odnośne modeli od 1989 własny

Aby dodac komentarz zaloguj sie. Jesli nie masz konta, zalóz je sobie. Tylko zarejestrowani uzytkownicy moga pisac komentarze.

 

Komentarze
???????????
Dodane przez Marcin w dniu 2008-10-11 14:36:08
Tą skalę można dostać w większości sklepów modelarskich na zachodzie od ręki TO ZNACZY GDZIE? PODCZAS MOICH WYJAZDÓW DO NIEMIEC CORAZ CZĘSCIEJ WIDUJĘ SKLEPY LTÓRE NIE WIEDZĄ CO TO JEST TT ALBO WRĘCZ NIE CHCĄ JEJ MIEC NA PÓLKACH. w ZESŻŁYM ROKU ZAUWAZYŁEM NAWET KOMENTARZE SPRZEDAWCÓW ŻE TT NIE JEST POPULARNA W NIEMCZECH, PO CO TEN HURAOPTYMIZM TUTAJ ?


jpcomment 1.0 Beta
 
 
Top! Top!